Bezsens! Bezsens! Bezsens!
Być może nic nie ma sensu i można go tylko wymyślić, mi brak na to sił. Nie mam na nic chęci, przejmują mnie finanse. Znowu brakuje mi satysfakcji, radości, z robienia sztuki i w ogóle z czegokolwiek. Tylko przez chwilkę zachwyt, ale zaraz mija, zostaję z niczym. To o rodzących się pomysłach i nadziejach na radość, które jednak bardzo szybko odchodzą. Może to z poczucia samotności? Braku miłości? Czy chcę, by ktoś mnie uszczęśliwił?
Jaki jest sens życia? Robienia sztuki? Wystawiania się? Relacji z innymi? To również odcinek o niemożliwości, o problemie odsłonięcia się z własnymi trudnymi emocjami, wobec innych i wobec rodziców. Może smutny, emocjonalny, ze zgaszonym głosem.
Dziękuję za feedback i bycie tutaj ze mną.
Gdybyś chciała, chciał, chciało mnie wspierać, to zapraszam na mój Patronite:
https://patronite.pl/patryk_rozycki

