Dwuczęściowy odcinek o doświadczeniach pracy w kinie. Pierwszym dniu i chwilowym odczuciu oddzielenia od siebie w momencie, kiedy wykonywałem czynność tak bardzo odległą mojemu wyobrażeniu o sobie. O trudnych emocjach, wstydzie wykonywanej pracy i wzrastającym poczuciu własnej wartości względem tego, że jednak jestem w stanie sobie poradzić w obecnej sytuacji. O smutku, poczuciu bezsensu, wyobrażeniu własnej śmierci i pozostawionych tutaj osobach. O powrocie do domu, nieistotności pracy i odzyskiwanym zadowoleniu, i dowiadywaniu się o tym, co lubię. To również o dziwności pisania wiadomości na Tinderze i niedopasowaniu do niezrozumiałych dla mnie form prowadzenia rozmowy. O byciu na przekór.
W odcinku również nowy utworek o kukurydzy, chmurkach i rączce.
Dziękuję za feedback i bycie tutaj ze mną.
Gdybyś chciała, chciał, chciało mnie wspierać, to zapraszam na mój Patronite:
https://patronite.pl/patryk_rozycki

