Show notes
Marie-Louise Eta została tymczasową trenerką Unionu Berlin. Ma wszystko, ku temu, by tę posadę dostać - była asystentką poprzednich szkoleniowców, prowadziła drużynę do lat 19 (męską), zna klub, zawodników, sytuację w jakiej Union się znajduje. Gdyby to był mężczyzna ta zmiana przeszłaby pewnie całkowicie niezauważona. A jednak mówimy o sytuacji absolutnie wyjątkowej. Po raz pierwszy w historii kobieta została trenerką w jednej z pięciu największych lig Europy. Czy to zapowiedź większego trendu? Czy może tylko odosobniony incydent?

