Jak to jest podejmować rolę facylitatora będąc wewnątrz organizacji? Co jest niewątpliwą zaletą a w jakie pułapki można wpaść? Jakie z kolei wyzwania czyhają na facylitatorów zewnętrznych? Co staje się łatwiejsze i bardziej dostępne, gdy nie łączą nas silne więzy z daną organizacją?
W dzisiejszej rozmowie z Agatą przyglądamy się tym dwóm perspektywom 😊 Dostrzegamy szereg podobieństw, jak również obszary, w których występują różnice. Nie udaje nam się rozstrzygnąć, które środowisko pracy jest łatwiejsze. Dochodzimy natomiast do wniosku, że podejmowanie roli facylitatora daje ogromną satysfakcję! Jednocześnie wymaga ciągłego rozwoju a czasem nawet kwestionowania własnych pomysłów. W zależności od okoliczności, w których przygotowujemy i prowadzimy facylitację, swoją uwagę w sposób szczególny koncentrujemy na tych fragmentach naszej pracy, które w danych warunkach są obarczone większym ryzykiem. Nasza rola jednak się nie zmienia, bo to wciąż ta sama facylitacja. A komu do czego bliżej, to już bardzo indywidualna sprawa 😉
Kontakt do nas:

