Słuchać, żeby usłyszeć
Słuchać, żeby usłyszeć
Piotr Żyłka
Oddaję głos ludziom, którym z różnych powodów coraz trudniej odnaleźć się w Kościele. Szukam odpowiedzi na ważne pytania o naszą wspólnotę i społeczeństwo. Wypatruję wrażliwości i światła. Zapraszam do przejścia kawałka drogi razem ze mną i z moimi rozmówcami. Z wiarą, że w jej trakcie wydarzy się w nas coś dobrego i ważnego.
Misza Czerniak - Nie jestem tęczową zarazą. Jestem człowiekiem. Jestem LGBT. Jestem w związku. Jestem wierzący. Jestem w Kościele.
Z Miszą poznaliśmy się wiele lat temu w Taizé. Ale dopiero teraz podzielił się za mną swoją historią. Od kilku miesięcy pracowała we mnie myśl, żeby oddać głos osobie LGBT, która jest wierząca i – czasem wbrew wszystkiemu – wciąż uważa Kościół za swój dom.Misza od dziecka czuł, że jest „inny”. Ale środowisko, w którym dorastał, nie pomagało mu w zrozumieniu samego siebie. Wręcz przeciwnie. Jeśli będąc małym chłopakiem w szkole od rówieśników słyszysz o „pedałach”, a w Kościele, że jesteś złem, to nie masz bezpiecznych warunków do odkrywania prawdy o swojej orientacji. Kiedy Misza zrozumiał, że jest osobą homoseksualną, równocześnie uwierzył, że może się z tego wyleczyć. I „leczył” się przez kilkanaście lat. Aż doszedł do ściany i zrozumiał, że to droga donikąd.To jest historia o stopniowym odkrywaniu własnej tożsamości, latach walczenia z samym sobą, o przemocowym traktowaniu osób LGBT w społeczeństwie i w Kościele. I w końcu o odwadze, samoakceptacji, wierze w Boga, który nie jest tyranem, ale czułym Ojcem i walce o bardziej ewangeliczny Kościół.W naszej rozmowie mierzymy się też z tymi wszystkimi argumentami wracającymi w kato-internetach i na ambonach w stylu: "Nie potępiam człowieka tylko jego grzech" albo "Święty Paweł mówi, że homoseksualizm to..." itd.Zapraszam Was do uważnego wysłuchania mądrego i odważnego człowieka, który przeszedł bardzo trudną drogę. Ja jestem pod wielkim wrażeniem jego wrażliwości, siły i wiary.
Dec 9, 2021
1 hr 38 min
PodróżoVanie - Kasia i Łukasz rzucili wszystko i zamieszkali w vanie
"Jestem na spotkaniu z fascynującymi ludźmi. Poszłam z myślą, że będą mówić o podróżowaniu, a na sam początek walnęli takie świadectwo, że mi szczena opadła". Od tej wiadomości, którą dostałem jakiś czas temu od dobrej znajomej, rozpoczął się ciąg zdarzeń, który doprowadził do mojego spotkania z szaloną dwójką pięknych osób. Takich, z którymi spotkanie dodaje odwagi i rozbudza marzenia. Kasia i Łukasz mieli bardzo dobre prace, komfortowe mieszkanie i - jak to się mówi - poukładane życie. Jednak 3 lata temu, prawie z dnia na dzień, rzucili wszystko, kupili vana i… w nim zamieszkali. Od tego czasu są ludźmi drogi i - jak to cudnie określają - ich podwórkiem jest cały świat.To jest historia ludzi, którzy nie bali się zaryzykować wszystkiego i poszli za głosem serca. O tym, jak do tego doszło, w jaki sposób podejmuje się tak radykalne i szalone decyzje, o przygodach pięknych, ale czasem też niebezpiecznych, o życiu w związku w tak specyficznych warunkach i o tym, co z tym wszystkim ma wspólnego wiara i ikona Jezusa, którą zabierają ze sobą w podróże, możecie posłuchać w najnowszym podcaście. Szykujcie się na wielką dawkę poruszających historii, zaskakujących zwrotów akcji i pięknych emocji. Przed nami podróż w nieznane z PodróżoVanie."To dla nas wyjątkowa rozmowa. Na spokojnie, z wieloma pytaniami, jakich nikt wcześniej nam nie zadał"
Oct 29, 2021
1 hr 31 min
Brat Marek - pierwszy Polak we wspólnocie z Taizé, od kilku lat zajmuje się przyjmowaniem migrantów i uchodźców, chce żyć Ewangelią
Kiedy nagrywaliśmy naszą rozmowę pod koniec sierpnia, byliśmy mocno zaniepokojeni wieściami, które docierały do nas z polsko-białoruskiej granicy. Od tego czasu wiele się zmieniło. Polskie władze wprowadziły stan wyjątkowy, a na granicy giną ludzie. Ból zaczął mieszać się z przerażeniem. Jestem tym wszystkim głęboko wstrząśnięty. Równocześnie wierzę, że jeśli coś ma się zmienić, to trzeba oddawać głos świadkom miłości, takim jak brat Marek z Taizé. To człowiek, o którego wrażliwości i dobrym sercu przekonało się tysiące Polaków, z kilku pokoleń, którzy go spotkali na swojej drodze. Również ja zawdzięczam mu bardzo wiele. Spotkanie z nim prawie 20 lat temu ogromnie wpłynęło na to, jakim dziś jestem człowiekiem i jaką idę drogą.Od samego początku istnienia wspólnota z Taizé przyjmowała u siebie i pomagała uchodźcom i wykluczonym. Najpierw ukrywała żydów uciekających przed nazistami. Później pomagała niemieckim jeńcom, z którymi mało kto chciał mieć kontakt. W kolejnych latach w wiosce zamieszkali ludzie uciekający z Wietnamu, Laosu, Bośni i Rwandy. W ostatnich latach wspólnota zaopiekowała się uchodźcami z Syrii, Iraku, Afganistanu, Erytrei, południowego Sudanu i jezydzkimi wdowami. Dziś bracia znowu przygotowują się do przyjęcia kilkudziesięciu uchodźców z Afganistanu. Od kilku lat odpowiedzialnym za goszczenie w Taizé uchodźców jest brat Marek. W podcaście dzieli się swoimi doświadczeniami, opowiada o tym, jak wpłynęły one na jego wiarę i myślenie. Mówi o konkretnym, wypróbowanym wielokrotnie modelu przyjmowania uchodźców i migrantów przez małe lokalne społeczności. Opowiada o tym, jak w nowej rzeczywistości odnajdują się muzułmanie przyjęci przez chrześcijańską wspólnotę. I wstrząsającą historię Aliego, chłopaka, który uciekł z niewoli, od prześladowań i tortur, i znalazł bezpieczne schronienie w Taizé.W pewnym momencie pytam go o to, dlaczego przy tak wielu różnych wyzwaniach i zaangażowaniach ich wspólnota jeszcze otwiera się na przyjęcie uchodźców. Brat Marek bez chwili zawahania, spokojnym i ciepłym głosem odpowiada: "Bo my tu próbujemy żyć Ewangelią".Zapraszam Was, do wysłuchania naszej rozmowy. I wyjątkowo mocno proszę Was o jej udostępnianie.
Sep 26, 2021
52 min
Jakub Pankowiak po roku bolesnych doświadczeń w kontaktach z polskimi biskupami mówi: "To nie są moi pasterze"
To najtrudniejsza rozmowa jaką odbyłem od kiedy zacząłem nagrywać podcasty.Kiedy nieco ponad rok temu, niedługo po premierze filmu braci Sekielskich „Zabawa w chowanego”, pierwszy raz spotkałem się z Jakubem Pankowiakiem, mimo potwornych zranień, jakich doświadczył w Kościele, Jakub miał w sobie wiele nadziei. Marzył o stanięciu przed polskim episkopatem. Wierzył, że jeśli podzieli się z biskupami doświadczeniem osoby skrzywdzonej, to poruszy ich serca i coś w nich zmieni.Niestety rzeczywistość boleśnie sprowadziła go na ziemię.Ostatnie 12 miesięcy to ciąg wydarzeń, które konsekwentnie zabijały jego wiarę. Spotkania z biskupami-urzędnikami, którzy nie potrafią wrażliwie traktować zranionych. Zderzenie z kuriami, które zamiast wspierać, traktują skrzywdzonych jak intruzów i próbują wymuszać milczenie. Druzgocące doświadczenie kontaktów z władzami kościelnymi bardziej dbającymi o swój wizerunek i interesy niż o los ludzi, których życie zostało złamane przez ich zaniedbania i krycie przestępców w sutannach.Dziś Jakub z ogromnym bólem serca mówi, że nie potrafi nazywać polskich hierarchów, z którymi miał kontakt, swoimi pasterzami. Tylko o jednym z nich jest w stanie wypowiadać się z wdzięcznością.A ja staję obok Jakuba, oddaję mu głos i wiem, że muszę zrobić wszystko, żeby został w Kościele usłyszany.Bo jeśli nasza wspólnota ma się nawracać i być bardziej ewangeliczna, to musimy być z tymi, którzy są krzywdzeni i powiedzieć zdecydowane nie tym, którzy nie tylko kiedyś w przeszłości swoimi zaniedbaniami, zachowaniami i decyzjami do tej krzywdy się przyczynili, ale robią to dalej również dziś.Jakub, jestem z Tobą. Dziękuję Ci za Twoją odwagę. I proszę Cię, nie poddawaj się. Bo to dzięki takim ludziom jak Ty światło Ewangelii może powoli przebijać się przez przerażający mrok zła, strukturalnego grzechu i braku wrażliwości.Rok temu, po naszym pierwszym spotkaniu, kiedy wielu nazywało Cię „wrogiem Kościoła”, napisałem publicznie, że chcę zaświadczyć, że jesteś ewangelicznym, odważnym, dojrzałym, wrażliwym i pięknym człowiekiem. Dziś podpisuję się pod tymi słowami z jeszcze większym przekonaniem.—Posłuchajmy i usłyszmy Jakuba.
Aug 10, 2021
47 min
Ojciec Tomasz Gaj - dominikanin i psychoterapeuta. Szukamy odpowiedzi na pytanie czy "Bóg sam wystarczy?". I jak łączyć wiarę z psychologią?
Ojciec Tomasz Gaj jest dominikaninem, psychologiem i psychoterapeutą. Przyjaźni się z siostrami i z chłopakami z Broniszewic. Był z nimi w najtrudniejszych chwilach. Wspierając swoją wiedzą i doświadczeniem.To właśnie do niego pojechałem po głośnym wywiadzie z krakowskim biskupem, w którym Marek Jędraszewski podzielił się między innymi swoimi dziwnymi przemyśleniami na temat psychologii, psychoanalizy i psychoterapii. Nagraliśmy długą, wielowątkową rozmowę o relacjach między przestrzeniami wiary i psychologii. Również o tym, jak emocjonalnie odnajdywać się w Kościele, który zawodzi i rani. Szukamy odpowiedzialnych odpowiedzi na trudne pytania.
Jun 29, 2021
1 hr 26 min
Siostra Eliza - odważna kobieta, czuła siostra, matka lwica walcząca o los chłopaków z niepełnosprawnościami
Kiedy skończyliśmy prace nad książką pozostał we mnie jakiś niedosyt. Bo czułem, że Eliza opowiedziała w "Siostrach z Broniszewic" kilka historii, które mnie rozwaliły na łopatki i wiedziałem, że chciałbym je jeszcze pogłębić, a w książce nie było już na to miejsca.Dlatego wróciłem do Broniszewic nagrać jeszcze tę jedną, długą rozmowę. Była zakochana na zabój w światowej gwieździe rocka, planowała z nim ślub, a została siostrą zakonną. Mówi, że relację z Szefem ma tak bliską, że żyją jak żona z mężem. I to dosłownie. Opowiada historie o znanych niekościelnych i niewierzących osobach, z którymi kontakt budzi w niej nadzieję. Mimo, że wielu może to gorszyć. I oczywiście o swoim synku Filipku i wspaniałych Chłopakach z Broniszewic, dla których jest w stanie zrobić absolutnie wszystko. Ale kryzys może rozłożyć na łopatki każdego. Dlatego Eliza odsłania też te trudniejsze momenty w jej życiu, które doprowadziły ją do depresji. Na koniec szukamy światła i nadziei. Bo przecież tam, gdzie są miłość i Ewangelia - a ja w Broniszewicach widzę je na każdym kroku - to do nich należy ostatnie słowo. Odważna kobieta, czuła siostra zakonna, matka lwica. Prawdziwa, z sercem gorącym jak wulkan i szczera do bólu. Marzy o Kościele, który nikogo nie wyklucza i troszczy się o najsłabszych. Zapraszam Was na prawie dwugodzinną podróż w świat siostry Elizy Myk. Jak zawsze z nastawieniem na takie słuchanie, żeby naprawdę usłyszeć.
May 21, 2021
1 hr 40 min
Paweł Domagała - wrażliwy artysta, kochający mąż i tata, świadomy katolik, fundamentalista w miłości
Paweł Domagała mówi o tym, co ukształtowało jego wrażliwość, o najważniejszych wartościach, o marzeniach, miłości, rodzinie i wierności. Oraz o wierze, poszukiwaniach, wątpliwościach, wkurzeniu na Kościół. Ale też o nadziej i wierze wbrew wszystkiemu. I o tym, jakim radykałem i fundamentalistą chce być. Jest do bólu szczery, nie boi się mówić rzeczy, za które obrywa mu się z różnych stron.Zapraszam Was na godzinną podróż w świat Pawła Domagały. Jak zawsze z nastawieniem na takie słuchanie, żeby naprawdę usłyszeć.
Apr 24, 2021
1 hr 5 min
Ojciec Tarsycjusz - franciszkanin, jako nastolatek został wykorzystany seksualnie przez księdza, walczy o prawdę, chce zmian w Kościele
Był młodym chłopakiem, kiedy ponad 25 lat temu został wykorzystany seksualnie przez księdza Andrzeja Dymera. Od tego czasu doświadczył i wciąż doświadcza w Kościele takich rzeczy, które pewnie złamałyby większość z nas. Miał wszelkie podstawy do tego, żeby odejść i z hukiem zatrzasnąć za sobą drzwi. Wybrał jednak zupełnie inną drogę. Jest franciszkaninem, wrażliwym księdzem. Pojechałem na dwa dni do klasztoru na północy Polski, żeby go spotkać, posłuchać i spróbować dowiedzieć się, jak radził i radzi sobie ze wszystkim tym, co najtrudniejsze i najbardziej bolesne. Oraz gdzie szuka nadziei. Oto jego historia.
Mar 20, 2021
1 hr 46 min
Magda Klejc (Frączek) - niepokorna katoliczka, wrażliwa mama, nie godzi się na patriarchat i nadużycia w Kościele, wspiera protesty kobiet
Jeszcze kilka lat temu była w gronie ambasadorów Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. A jeszcze wcześniej bardzo chętnie zapraszaną na różne wydarzenia kościelne przez księży "chrześcijańską wokalistką". Dziś na jej zdjęciu profilowym zobaczysz czerwony piorun. Przeczytasz też odważne wpisy o tym, co ją boli w Kościele, na jakie patologie się nie godzi. Przyjechałem do Magdy, żeby zapytać ją o proces zmian, który w niej zaszedł w ostatnich latach.
Feb 20, 2021
1 hr 28 min