Show notes
To był intensywny tydzień, który trwał i trwał. Miałem wrażenie bycia jakby odseparowanym od siebie, od własnych emocji, od wypowiadanych słów. Wielokrotnie obserwowałem siebie, jak obcą osobę, której nie mogłem poznać. Poddawałem się wykreowanej postaci, dopasowanej do określonego kontekstu rozmowy.
Czy byłem autentyczny w relacjach z innymi i z samym sobą?
Próbuję się ze sobą skonfrontować z tym, co myślę o sobie, czuję, słowami innych osób.
To najtrudniejsze.
W odcinku usłyszycie utworek z płyty bremeńskiej — Dziury w krześle.

