Udało nam się wspólnie, przed ponad dwudziestu laty, dziś już w archiwalnej rozmowie z bohaterem dzisiejszych KRUKÓW Markiem Kotańskim stworzyć jego portret - wrażliwego, bardzo naturalnego, pełnego ciepła człowieka, który oddał swój czas, uwagę, serce ludziom uzależnionym. Tę otwartość mojego gościa wyzwoliła rozmowa o jego rodzinie. Tej własnej, nie tej, którą definiuje przez bliskość z całym światem. O początkach fascynacji możliwością pomocy innym, o pracy w szpitalu psychiatrycznym i zakochaniu się w pacjentach, o działaniu z potrzeby serca, o bezdomności i o koncepcji domów MONARU i innych, stworzonych w systemie MARKOT opowiadał mój gość. Mówił że dobroć jest umiejętnością dawania siebie innym. On tę zdolność posiadł i po dziś dzień zbieramy owoce współczulności Marka Kotańskiego. Mawiał: "To jest bardzo trudne być naprawdę dobrym".
Za zdjęcie Marka Kotańskiego dziękuję Tomaszowi Terleckiemu.
Ewa Karwan-Jastrzębska



