Show notes
W sobotę doszło do niemeczu - Wisła Kraków nie pojechała na mecz ze Śląskiem we Wrocławiu. Dlaczego? Bo kibole (wybaczcie te słowo, ale na potrzeby chwili musimy je zastosować) z Wrocławia wymogli na klubie, by nie wpuścił ich byłych braci po szalu z Krakowa. Kto ma decydujący głos w polskich klubach? Czy nazbyt często nie dzieje się tak, że ludzie ukrywający się za szalikami w barwach klubowych, mają decydujący głos?

