Show notes
Tymczasowy areszt dla Leszka Kraskowskiego wywołał pytania wykraczające daleko poza samą treść zarzutów. Dlaczego prokuratura nie ujawnia maila, który stał się podstawą postępowania? Czy zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego było konieczne? I wreszcie – czy sprawa dotyczy wyłącznie gróźb kierowanych wobec policjanta, czy także działalności dziennikarza publikującego materiały niewygodne dla ludzi związanych z obecną władzą?

