To odcinek o śmierci najbliższych mi osób, o niemożliwości przeżywania smutku, żałoby. Z traumą śmierci rodzeństwa musiałem radzić sobie sam, w domu nie rozmawialiśmy o tym, co to z nami zrobiło i jak się z tym czujemy. Rozstania z dziewczynami przeżywałem podobnie, skrywałem wszystko w sobie, nie chcąc się tym dzielić lub nie widząc dla tego przestrzeni. O tych wszystkich trudnych emocjach w ogóle się nie mówi albo bardzo niewiele, osoby robią się smutne, słysząc to, a ja czuję się odpowiedzialny za ich emocje. Może dlatego o tym tak uporczywie wszędzie gadam, by stworzyć dla tego przestrzeń, dla emocji własnych i każdej innej osoby.
Dziękuję za feedback i bycie tutaj ze mną.
Gdybyś chciała, chciał, chciało mnie wspierać, to zapraszam na mój Patronite:

