W Polsce jest za mało plastiku. To dziwne, prawda? Ale ten cenny surowiec traktowany jest ciągle jak odpad. Powinniśmy odzyskiwać go jak najwięcej, w czym może pomóc system kaucyjny. O tym, jak to robić i po co, rozmawiamy z ekspertami: Pauliną Kaczmarek z Żywiec Zdrój i prof. Arturem Bartkowiakiem z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego. Mamy w Polsce pewien paradoks. Zużywamy sporo plastiku, wyrzucamy go do śmieci, a jednocześnie mamy go za mało. Plastik jest materiałem kontrowersyjnym — profesor Bartkowiak woli zresztą określenie "tworzywa sztuczne". Z jednej strony tworzywa faktycznie zaśmiecają Polskę, więc uznajemy je za materiał nieekologiczny. Ale plastik ma też sporo zalet. Jest lekki, więc transportowanie napojów i żywności zapakowanej w plastik jest stosunkowo łatwe i tanie — a więc i mniej obciążające dla środowiska, niż wożenie tych samych produktów zapakowanych na przykład w szkło. Zapewnia też bezpieczeństwo żywności. Pandemia pokazała, że paczkowana żywność i napoje są nam w chwilach kryzysu bardzo potrzebne. Paulina Kaczmarek z Żywiec Zdrój przypomina, że podczas pandemii Polacy, ale też np. szpitale, kupowali bardzo dużo butelkowanej wody. Butelkowanej, więc bezpiecznej.
Materiał powstał we współpracy z marką Żywiec Zdrój



