Show notes
Młodzi ludzie z AZS wpadają w depresję, mają myśli samobójcze. Z powodu zmian skórnych bywają często odrzuceni przez rówieśników, którzy patrzą na nich tak, jakby roznosili chorobę zakaźną, a przecież AZS nie jest taką chorobą. Ważne jest, by polska młodzież i dzieci miały dostęp do dobrego, nowoczesnego leczenia AZS, dzięki któremu będą mogły chociażby wyspać się, nie mówiąc już o zyskaniu akceptacji rówieśników – mówi w podcaście Zdrowie bez Cenzury prof. dr hab. Irena Walecka.



