Show notes
Vivek Oji umrze – wiemy to już od pierwszego zdania. To opowieść druzgocąca, przejmująco bolesna, a mimo to przepełniona miłością i marzeniem o wolności, marzeniem w pewnym sensie spełnionym. Akwaeke Emezi pisze o Nigerii, ale podobne historie wydarzyły się w prawie każdym miejscu na świecie. Tylko w innym czasie. Tłum. Rafał Lisowski, Wydawnictwo Filtry.



