Show notes
Opowiem Wam dzisiaj o tym, jak zaczęła się moja "przygoda" z afirmacjami i co udało mi się wymanifestować w swoim życiu. Jest tego sporo, a moje przykłady mogą Was zainspirować do spróbowania. I właśnie na to najbardziej liczę. Manifestacje są dla mnie czasem dla siebie, chwilą relaksu, zadumą nad swoim życiem i kolejnym krokiem ku lepszej samoświadomości. Dodam, że jestem osobą wierzącą i nadal praktykuję afirmowanie. Jak dla mnie jest to tożsame z modlitwą, ale najlepiej jak każdy potraktuje to narzędzie na swój własny sposób. Oby ten odcinek tchnął w Was dużo dobrej energii i nadziei na wykreowanie sobie lepszego życia.



