Show notes
Ministerstwo Zdrowia nie ma świadomości, w jak długich kolejach do lekarzy czekają pacjenci, bo politycy korzystają z opieki zdrowotnej poza kolejką, a dyrektorzy szpitali boją się im odmawiać. Do tego kolejne rządy bardzo sprytnie zmieniały systemy raportowania kolejek, dzięki czemu nigdy nie możemy porównać, że za jakiegoś rządu było lepiej albo gorzej - mówi Aleksandra Kurowska, wieloletnia dziennikarka zajmująca się ochroną zdrowia.



