Show notes
Lektura książki Paula Johnsona „Powstanie i upadek mocarstw” czy Jacquesa Attaliego „Żydzi, świat i pieniądze” prowadzi do prostego wniosku. Wszystkie wojny od zarania dziejów wybuchały z powodów gospodarczych. Dopiero po kataklizmie drugiej wojny światowej państwa doszły do wniosku, że można jednak dogadać się na drodze wielostronnych żmudnych negocjacji w ramach OECD, UE czy WTO. To one zastąpiły konflikty zbrojne, bo światowa wojna gospodarcza trwa w najlepsze.Andrzej Mierzwa rozmawia z byłym ambasadorem RP Panem Jackiem Hinzem - czy nasz rząd w swojej wojennej retoryce rodem z socjalizmu, gdzie dzielny naród walczył o wszystko, rozumie o jaką stawkę gramy w tej wojnie?



