Show notes
" - Nadlatuje takie coś, ląduje, wysiadają podobni do ludzi i co...?
Na tym jego przemówienie się skończyło. Urwał z wielkim znakiem zapytania wypisanym na obliczu i wzrokiem utkwionym we współpracownikach, ze szczególnym uwzględnieniem satyryka...Nikt nie umiał sobie tego porządnie wyobrazić."
Na tym jego przemówienie się skończyło. Urwał z wielkim znakiem zapytania wypisanym na obliczu i wzrokiem utkwionym we współpracownikach, ze szczególnym uwzględnieniem satyryka...Nikt nie umiał sobie tego porządnie wyobrazić."


