Show notes
"- Sza, sza - powiedział - Słyszysz kroki na górze? W sypialni Joego?
- O mój Boże! Pan major ma rację.
Przez chwilę ogarnął ich obu zabobonny lęk. Wreszcie major otrząsnął się, gniewnie prostując ramiona podszedł do schodów i krzyknął stentorowym głosem."
- O mój Boże! Pan major ma rację.
Przez chwilę ogarnął ich obu zabobonny lęk. Wreszcie major otrząsnął się, gniewnie prostując ramiona podszedł do schodów i krzyknął stentorowym głosem."

