Show notes
Czekaliśmy na film "Czarną Wdowę" z wielu powodów, ale żadnym nie była główna bohaterka. Tę pożegnaliśmy już w Avengers: Endgame i jej solowa przygoda umieszczona między fabułami filmów "Civil War" i "Infinity War" to głównie oczekiwania co do debiutu Yeleny (Florence Pugh) i pojawienia się Winter Guard z Red Guardianem (David Harbour) na czele. Czy warto było czekać ponad rok od oryginalnej daty premiery na tę produkcję?

